KM Ostrów, Partyzant40 i Dziki Gon idą łeb w łeb w tabeli ligi 2.4. Faworyci wygrywają dotąd wszystko i po trzech seriach okupują czołówkę. Bez zwycięstwa pozostają Najarane Szympansy i Bodex Nowy Borek. Rekord świata pobili gracze Partyzanta40, którzy pokonali rywali … 73:12.
Najciekawszy mecz obejrzeli kibice ERMOLENKO TEAM i Bodexu Nowy Borek. Spotkały się zespoły o porównywalnym potencjalne, których marzeniem jest uniknięcie w tym sezonie baraży o utrzymanie. W tej chwili bliżej celu są ERMOLENKO TEAM, którzy pokonali gości 48:42. Wynik pozostawia otwartą kwestię bonusa. Gospodarze mogą mieć trochę pretensji do gracza kropek81, który na ostatni bieg nie wystawił sprzętu. W kontekście bonusa ten błąd może mieć znaczenie.
Bodex (Bodex Nowy Borek):
Dzisiejszy mecz był bardzo emocjonujący, jednak nie udało się wywieźć korzystnego wyniku na jaki liczyliśmy. Kibice nie mogli narzekać na brak walki i mijanek. Niestety dla nas to gospodarze mieli bardziej wyrównana drużynę. Nas zawiódł Pear69 oraz nieobecny na meczu Bobek. Losy meczu można powiedzieć, że przesądził Hołdys pięknym atakiem na ostatnim łuku w 13 gonitwie, przedzierając się obok mnie oraz Peara69 niczym torpeda i w ostatniej chwili wskakując z ostatniego na pierwsze miejsce. Zwycięstwo gospodarzy w 13 biegu 5:1 i brak Bobka w 14 mógł zwiastować już tylko jedno – że nasza drużyna doznała pierwszej porażki na torze ERMOLENKO TEAM. Gratulujemy wygranej gospodarzom, bo dzisiaj okazali się lepsi. Czekamy na mecz rewanżowy, który będzie bardzo emocjonujący.
Hołdys (ERMOLENKO TEAM):
Faktycznie byliśmy dobrze przygotowani do meczu, wiedzieliśmy że to starcie może decydować o układzie tabeli na koniec sezonu. Początek był dość nerwowy – pech hagona i defekt w pierwszym biegu. Jednak z biegu na bieg nabieraliśmy coraz większej pewności siebie. Wynik mógł być okazalszy (wspomniany defekt hagona i pęknięta rama kropka81), ale i tak jesteśmy zadowoleni. Jesteśmy realistami, na medale jeszcze w tym sezonie nie mamy szans, ale chcemy powalczyć o 4 lokatę na koniec sezonu.
***
W pozostałych meczach emocji było jak na lekarstwo. Spotkanie Dziki Gon – Gryf Team zakończyło się pogromem gości 70:20. Gracze Gryf Team nie wygrali indywidualnie żadnego biegu, a jedyny bieg zremisowany to zasługa defektu gracza Kojot_master.
Bobik85 (Dziki Gon):
Cały mecz mój sztab mechaników nie miał zbyt wiele pracy, mimo iż tor był grząski, a nie twardy jak na co dzień (ktoś za to beknie – bo choć kevlary są czyściutkie, to na kołach lekka warstwa błota została i trzeba to wyczyścić). Ale wracając do tematu, szanujemy przeciwników, dlatego pozwoliliśmy im zdobyć te 20 pkt. Druga liga nie jest wymagająca to fakt. Dlatego tak jak dziś przed 2 serią startów, była szybką partia pokera w moim boksie – i efektem tego była moja wygrana i zdobycie silnika Kojota. Tym samym rozwiązana jest już zagadka defektu wspomnianego Kojota w 2 serii :]. Cele na ten sezon są jasno określone, ale ich nie zdradzę, chyba, że pojawi się załącznik w postaci dobrej whisky. Kończąc zapraszam na kebaby (te słynne, które były za czasów jazdy w WCB), które dostępne są przed, w trakcie i po meczu. Życzę sobie i pozostałej piątce Dzikiego Gonu, udanego sezonu!
Heniek (Gryf Team):
Wiedzieliśmy że dziś będzie nam trudno wygrać zresztą widać to po wyniku, dlatego na ten mecz nie wystawiałem lepszego sprzętu. Przyda się w ważniejszych meczach sezonu. A nastroje spokojne są w końcu to pierwszy sezon w 2 lidze jeszcze mam dużo do nauki.
***
Na wysokości zadania stanęli zawodnicy KM Ostrów, którzy po ubiegłotygodniowych kłopotach z Bodexem, raczej dmuchali na zimne. Beniaminek z Rzeszowa nie miał za wiele do powiedzenia w starciu z ostrowianami. Jazda na dużym ryzyku skończyła się kontuzjami dwójki zawodników Stali. Na SOR-ze mecz skończyli KAT i Sas. Wynik 61:29 nie pozostawia złudzeń, kto rządził w tym pojedynku.
Pawelek (KM Ostrów):
Choć wynik może na to nie wskazywać, to zawodnicy Stali pokazali się z dobrej strony. Świetnie zaprezentowali się w pierwszej części zawodów, gdzie zanotowali sporo indywidualnych zwycięstw. Nie ukrywam, że po obozach mieliśmy pewne problemy z energią i niektórzy w zawodach indywidualnych musieli ratować się odnowami, stąd asekuracyjna jazda w lidze. Mimo to mecz mieliśmy pod kontrolą i nadal czekamy na najważniejsze spotkania z Partyzantem40 i Dzikim Gonem. Nie jest to łatwa sztuka w SpS, ale rzeszowianie z całą pewnością utrzymają się w lidze i będą rosnąć w siłę. Gratulacje dla fazzy’ego, który ustanowił nowy rekord toru.
KAT (Stal Rzeszów):
Jakiś niefart. Przed biegiem jeszcze poprosiłem o konsultacje z lekarzem. Zapewniał, że 5% szans na kontuzję to nic. No cóż jak niefart to niefart, pociągnęło zbyt mocno na starcie i skręciłem nadgarstek.
***
Na koniec parę słów o nietypowym wyniku, który padł w pojedynku zespołów Partyzant40 – Najarane Szympansy. Gospodarze wygrali 73:12 i gdyby nie pech zawodnika Wily2, to wynik wyglądałby jeszcze bardziej okazale – 75:10. Goście kompletnie zlekceważyli rywali, aż trzech z nich nie wystawiło sprzętu (jeden od początku meczu, dwóch od drugiej i trzeciej serii). Czwarty jechał na sprzęcie domyślnym. Powinniśmy się poważnie zastanowić jak wyeliminować takie zespoły z wysokiego poziomu rozgrywek, jakim jest jednak druga liga.
Warte odnotowania jest też zachowanie Hungara z Partyzanta40, który w pewnym momencie do jedynego zawodnika gości obecnego na meczu rzucił: „Hiob, wskakuj na dużą, może trochę czas poprawisz…”. Chyba nie dotarło do adresata, bo zaraz zgasł, czasów nie poprawił, a jedną serię później zaczął zbierać bs-y.
Hungar (Partyzant40):
Pierwszy bieg – osiołek wyprowadzony z czeluści garażu, ledwie z pajęczyn odkurzony; nie udało się przegrać. Drugi bieg – rozmontowane sprzęgło, kapeć z przodu; nie udało się przegrać. I tak do ostatniego biegu. I w końcu przegrany… zakład, bo kto by uwierzył, że tak można. Ech… szkoda czasu i atłasu na komentarz o takim meczu.
Wyniki 3. kolejki:
ERMOLENKO TEAM vs Bodex Nowy Borek | 48:42 | |||
---|---|---|---|---|
Partyzant 40 vs Najarane Szympansy | 73:12 | |||
Dziki GON vs Gryf Team | 70:20 | |||
KM Ostrów Wielkopolski vs STAL RZESZÓW | 61:29 |
Tabela po 3. kolejce:
#. | Nazwa klubu | Mecze | Z | R | P | Bonusy | Małe pkt-y | Bilans | Pkt |
---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
1. | Partyzant 40 | 3 | 3 | 0 | 0 | 0 | 194 – 71 | 123 | 6 |
2. | KM Ostrów Wielkopolski | 3 | 3 | 0 | 0 | 0 | 183 – 87 | 96 | 6 |
3. | Dziki GON | 3 | 3 | 0 | 0 | 0 | 177 – 93 | 84 | 6 |
4. | Gryf Team | 3 | 1 | 0 | 2 | 0 | 124 – 146 | -22 | 2 |
5. | ERMOLENKO TEAM | 3 | 1 | 0 | 2 | 0 | 118 – 152 | -34 | 2 |
6. | STAL RZESZÓW | 3 | 1 | 0 | 2 | 0 | 115 – 155 | -40 | 2 |
7. | Bodex Nowy Borek | 3 | 0 | 0 | 3 | 0 | 112 – 158 | -46 | 0 |
8. | Najarane Szympansy | 3 | 0 | 0 | 3 | 0 | 52 – 213 | -161 | 0 |
Ciekawostki kolejki:
Fazzy91 z KM Ostrów poprawił rekord swojego domowego toru. Poprzednim rekordzistą był squall1 z Pergo Nowe Drzewce Gorzów.
Stal Rzeszów kończyła mecz w czwórkę po tym jak Sas i KAT zakończyli mecz z kontuzjami. To pierwszy taki przypadek w tej lidze. A może i nawet w całej grze.
W spotkaniu Partyzant40 – Najarane Szympansy gospodarze wygrali 4 razy 5:0. Raz padł wynik 3:2. To też swego rodzaju ewenement.
Rozczarowanie kolejki:
Dziś ten dział powinien nazywać się raczej „WSTYD i HAŃBA”. Po tym co pokazali goście z Najaranych Szympansów nie ma innych słów, które oddają ich zaangażowanie. Najpierw z czapy wkręcili się do 2 ligi, chociaż wiedzieli, że to dla nich za wysokie progi. Teraz nie są wstanie nawet wystawić kompletu motocykli na mecz. Panowie! Pakujcie się do busa i zmykajcie do 4. ligi. To jest ten poziom, który was nie przerośnie.
Bohater kolejki: kropa46 (ERMOLENKO TEAM) (3, 3, 3, 3, 2) 14
Lider ERMOLENKO TEAM poprowadził swój zespół do cennego zwycięstwa nad Bodexem Nowy Borek.
Szóstka kolejki:
1.adriangkm (Bodex Nowy Borek) (1*, 1*, 2, 2, 3)9 + 2
Jedyny gracz Bodexu Nowy Borek, poza drewniakiem, który odniósł biegowe zwycięstwo w meczu z ERMOLENKO TEAM.
2. Lutas (ERMOLENKO TEAM) (3, 1*, 1, 1, 1*) 7 + 2
Solidna druga linia. Tego brakowało Bodexowi Nowy Borek. Lutas zrobił co do niego należało i bez tych punktów jego zespół nie otwierałby szampana.
3. Gilu (KM Ostrów) (2, 3, 1, 3, 3) 12
Dobre zawody Gila w starciu ze Stalą Rzeszów. Pojedyncze słabsze biegi to raczej brak koniecznej mobilizacji. Wszak wynik był pod kontrolą od początku meczu.
4. pitbuul (KM Ostrów) (1*, 2*, 3, 3, 2*) 11 + 3
Wspólnie z Gilem stworzyli solidną parę, która bieg po biegu dokładała swoje punkty w meczu ze Stalą. Mocna druga linia.
5. kropa46 (ERMOLENKO TEAM) (3, 3, 3, 3, 2) 14
Przegrał tylko raz i to z nie byle kim, bo drewniakiem. Porażka w ostatnim biegu nie miała już jednak żadnego wpływu na wynik spotkania, bo dzięki równej postawie jego i kolegów, ERMOLENKO TEAM zapewnili sobie zwycięstwo już w 14. gonitwie.
6. Tomicek (KM Ostrów) (1*, 3, 1*, 1, 3) 9 + 2
Najlepiej z „szóstek” w tej kolejce zaprezentował się Tomicek. Miał dużo trudniejsze zadanie niż gracze Partyzanta40, czy Dzikiego Gonu, więc jego wpisuję do drużyny 3. kolejki.